Odnowa pokoleniowa wsi czy nowy model rozwoju? Prof. UEW Bogusław Półtorak o przyszłości rolnictwa w Unii Europejskiej

W programie „Z Unią na Ty” w programie 3 TVP, głos zabrał dr hab. Bogusław Półtorak, profesor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Jako ekspert od finansowania rozwoju i funduszy regionalnych nie tylko komentuje unijną strategię odnowy pokoleniowej na terenach wiejskich, ale stawia też ważne pytania: dla kogo jest ta wieś, kogo stać na nowoczesne rolnictwo – i czy na pewno wszyscy młodzi powinni zostać rolnikami, a może raczej przedsiębiorcami.

Odnowa pokoleniowa wsi czy nowy model rozwoju Prof. UEW Bogusław Półtorak o przyszłości rolnictwa w Unii Europejskiej

57 lat to nie jest wiek, w którym zwykle myślimy o „młodym, dynamicznym biznesie”. A właśnie tyle wynosi średni wiek rolnika w Unii Europejskiej. Tylko 12% gospodarzy ma mniej niż 40 lat – i to w sektorze, który odpowiada za coś tak podstawowego, jak bezpieczeństwo żywnościowe. Czy europejska wieś się starzeje… czy po prostu zmienia zasady gry? 

Młoda krew na wsi – realna potrzeba czy statystyczny lęk? 

Punkt wyjścia jest prosty: średni wiek rolnika w UE to 57 lat, a tylko 12% gospodarzy nie przekroczyło 40. Komisja Europejska reaguje strategią odnowy pokoleniowej, w której pojawia się m.in. pakiet startowy do 300 tys. euro dla młodych rolników, wsparcie chorobowe i „Erasmus dla przedsiębiorców” – program wymian i uczenia się od innych gospodarzy. 

„Jeżeli nie zachęcimy młode osoby do tego, aby przejmowały gospodarstwa, to będzie zagrożone nasze europejskie bezpieczeństwo żywnościowe. (…) Natomiast ta działalność, aktywność gospodarcza na wsi dzisiaj, ta rozwojowa, ona będzie inna niż to tradycyjne rolnictwo. To tradycyjne rolnictwo też przez ostatnie 20 lat mocno się zmieniło” – wskazuje Bogusław Półtorak. 

To ważne przesunięcie akcentu. Nie chodzi tylko o to, „czy ktoś młody przyjdzie na wieś”, ale w jakiej roli przyjdzie. Czy jako klasyczny rolnik? Czy raczej przedsiębiorca, który łączy produkcję z przetwórstwem, usługami, sprzedażą internetową? 

Według eksperta, część gospodarstw „odmłodzi się” w sposób naturalny – tam, gdzie rolnictwo już dziś jest pełnoprawnym biznesem: skalowalnym, rentownym, wpisanym w dłuższy łańcuch wartości (np. od pola po sprzedaż online produktów). To te miejsca, gdzie młodzi widzą sens, perspektywę i możliwość rozwoju. Reszta? Będzie raczej szukała pracy poza rolnictwem, choć często nadal na terenach wiejskich. 

Wieś jako biznes, miejsce życia i… coś znacznie więcej 

W wypowiedziach eksperta dobrze widać, że wieś to dziś dużo więcej niż tylko pole uprawne. Z jednej strony mamy coraz bardziej „przemysłowe” rolnictwo – duże gospodarstwa, konsolidację gruntów, inwestycje w nowoczesne technologie. Jak pada w rozmowie: przeciętne gospodarstwo na Dolnym Śląsku jest dziś dwa razy większe niż 20 lat temu. To oznacza większe nakłady, specjalizację, efekty skali. 

Z drugiej strony – ogromny potencjał tkwi nie w hektarach, ale w pomysłach. Rozwój usług turystycznych, winiarskich, serowarskich, lokalnych marek wysokiej jakości żywności, a także możliwość pracy zdalnej sprawiają, że wieś staje się: 

  • miejscem życia, 
  • miejscem wypoczynku, 
  • miejscem rozwoju przedsiębiorczości – nie tylko rolniczej. 

Ilu Polaków i Polek naprawdę pracuje na wsi? 

Padła bardzo znamienna obserwacja: około 40% mieszkańców Polski żyje na terenach wiejskich, ale tylko ok. 10% pracuje w rolnictwie. Na Dolnym Śląsku w produkcję rolną zaangażowanych jest już tylko około 4% osób, co odpowiada średniej w całej UE. To twarde liczby, które wymuszają zmianę myślenia: przyszłość wsi to nie tylko przyszłość rolników, ale też całej sieci nowych usług i zawodów obecnych na terenach wiejskich. 

Unia Europejska – jak podkreśla ekspert – odpowiada na ten trend w nowej perspektywie finansowej, silniej wspierając tzw. ekoschematy i działalność pozarolniczą na wsi. To może być kolejny obszar, w którym młodzi będą szukać miejsca dla siebie: jako innowatorzy, usługodawcy, twórcy lokalnych marek, niekoniecznie jako właściciele wielkich gospodarstw. 

300 tysięcy euro: game changer czy tylko pierwszy krok? 

Najbardziej medialnym elementem strategii jest pakiet startowy do 300 tys. euro dla młodych rolników. Brzmi imponująco, ale czy faktycznie rozwiązuje problem? 

Ekspert z UEW odpowiada, że nie jest to decydujące rozwiązanie. Z jednej strony – to kwota, która może realnie pomóc, jeśli ktoś ma już bazę (np. gospodarstwo odziedziczone po rodzicach) i chce rozwinąć nowy pomysł: przetwórstwo, usługi turystyczne, lokalną markę produktów, działalność okołorolniczą. W takim ujęciu pieniądze z Brukseli mogą być realnym impulsem do rozwoju. 

Z drugiej strony – trzeba nazwać rzecz po imieniu: dla kogoś, kto marzy o zbudowaniu od zera dużego, wysoko zmechanizowanego gospodarstwa, 300 tys. euro to za mało. Współczesne „duże rolnictwo” oznacza dziś wielomilionowe inwestycje w sprzęt, technologię, infrastrukturę. 

Dlatego w rozmowie pojawia się wyraźne rozróżnienie: 

  • twardy” filar bezpieczeństwa żywnościowego – duże gospodarstwa, efekt skali, inwestycje technologiczne, mocno wspierane przez Wspólną Politykę Rolną w zakresie dochodów i instrumentów rynkowych; 
  • miękki” filar rozwoju obszarów wiejskich – różnorodność usług, nowych form przedsiębiorczości i modeli życia, w które młodzi mogą wejść z mniejszym kapitałem, ale większą kreatywnością. 

Tu pojawia się najważniejsze, nieco prowokacyjne pytanie: czy celem polityki publicznej ma być „odmładzanie rolnictwa” za wszelką cenę – czy raczej tworzenie warunków do tego, by młodzi mogli mądrze wybierać między rolnictwem a innymi formami aktywności na wsi

Prof. Półtorak sugeruje odpowiedź pośrednią: sukcesja będzie naturalnie następować tam, gdzie gospodarstwa są opłacalne i prowadzone jak nowoczesne firmy. W pozostałych przypadkach rozwój obszarów wiejskich będzie bazować raczej na usługach, turystyce, przetwórstwie i nowych zawodach, które – paradoksalnie – mogą bardziej przyciągać młodych niż tradycyjna praca „na roli”. 

Audycji posłuchasz na stronie programu „Z Unią na Ty” – https://wroclaw.tvp.pl/75591713/z-unia-na-ty

badania.uew.pl – bo w czasach informacyjnego hałasu szczególnie potrzebne są głosy oparte na danych i rzetelnej analizie. 

Autor tekstu: Barbara Grzelczak

Kontrast

Zwiększ rozmiar tekstu

Zwiększ odstęp liter

Używaj czcionek przyjaznych dla dyslektyków

Powiększ kursor

Podświetlanie linków

Zatrzymywanie animacji

Resetuj ustawienia