Bitcoin nie jest cyfrowym polskim złotym. Ekspert UEW wyjaśnia, jak rozumieć kryptowaluty

Bitcoin bywa nazywany walutą przyszłości. Dr hab. Aleksander Mercik, prof. UEW uważa jednak, że dziś należy traktować go przede wszystkim jako przedstawiciela odrębnej klasy aktywów. Ekspert UEW zajmuje się inwestycjami, zarządzaniem ryzykiem oraz kryptoaktywami. Bada m.in., jak bitcoin i inne cyfrowe aktywa zachowują się na tle akcji, obligacji czy złota i czy mogą uzupełniać portfel inwestora. W rozmowie z Radiem Wrocław wyjaśnił, czym bitcoin różni się od pieniędzy na rachunku bankowym, jak z niszowego projektu stał się częścią rynku finansowego i na co powinny uważać osoby zainteresowane jego zakupem.

Portret dr. hab. Aleksandra Mercika, prof. UEW, obok tekstu: „Bitcoin należy dziś traktować przede wszystkim jako możliwy element portfela inwestycyjnego, obok akcji, obligacji czy złota”. W prawym dolnym rogu logo Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

Bitcoin i polski złoty działają na innych zasadach 

Pieniądze na koncie bankowym już mają postać cyfrową. Nie oznacza to jednak, że działają tak samo jak bitcoin. Polski złoty jest prawnym środkiem płatniczym w Polsce, a Narodowy Bank Polski ma wyłączne prawo do emisji pieniądza. Banki prowadzą rachunki i rozliczają transakcje w systemie nadzorowanym przez państwo. 

Bitcoin nie ma jednego emitenta ani instytucji, która samodzielnie kontroluje cały system. Informacje o transakcjach trafiają do wspólnej cyfrowej księgi. Jej kopie przechowują uczestnicy sieci, którzy sprawdzają poprawność operacji. Nowe transakcje są zapisywane w kolejnych blokach średnio co około dziesięć minut. 

Od dwóch pizz do rynku finansowego 

Skalę wzrostu wartości bitcoina dobrze pokazuje historia zakupu dwóch pizz w maju 2010 roku. Programista Laszlo Hanyecz zapłacił za nie 10 tys. bitcoinów, wartych wówczas łącznie około 41 dolarów. W dniu emisji rozmowy, 28 sierpnia 2026 roku, jeden bitcoin kosztował w przybliżeniu 290 tys. zł. Oznacza to, że 10 tys. bitcoinów było wtedy warte blisko 3 mld zł. 

Tak duży wzrost wartości łatwo działa na wyobraźnię. Nie powinien jednak przesłaniać ryzyka. Bitcoin wielokrotnie tracił ponad połowę swojej wartości. Możliwość dużego zysku wiąże się więc z możliwością równie dotkliwej straty. 

Bitcoin nie jest już projektem znanym jedynie niewielkiej grupie programistów i pasjonatów nowych technologii. Powstały fundusze i inne produkty finansowe, które pozwalają w niego inwestować. Zdaniem dr. hab. Aleksandra Mercika, prof. UEW bitcoin należy dziś traktować przede wszystkim jako możliwy element portfela inwestycyjnego, obok akcji, obligacji czy złota. Nie jest prostym zamiennikiem polskiego złotego w codziennych płatnościach. 

Cena bitcoina to nie jedyne ryzyko 

Punktem wyjścia rozmowy były problemy klientów giełdy Zondacrypto. Ekspert podkreślił, że kłopoty firmy pośredniczącej w handlu kryptowalutami nie są tym samym co awaria sieci Bitcoin. Klienci pozostawiający środki na giełdzie powierzają je konkretnej firmie i są uzależnieni od jej kondycji oraz zabezpieczeń. 

Przeniesienie bitcoinów do prywatnego portfela daje właścicielowi kontrolę nad dostępem do środków, ale nakłada na niego odpowiedzialność za ich ochronę. Dostęp zapewnia klucz prywatny. Jeśli zostanie utracony i nie ma odpowiednio zabezpieczonej kopii, odzyskanie dostępu do środków może być niemożliwe. 

Więcej o różnicy między bezpieczeństwem technologii a ryzykiem pośrednika pisaliśmy w tekście „Kryptowaluty to nie tylko technologia. Ekspert UEW wyjaśnia, gdzie naprawdę zaczyna się ryzyko”

Czy kryptowaluty zastąpią tradycyjny pieniądz 

Ekspert ostrożnie podchodzi do prognoz, według których kryptowaluty w ciągu dekady zastąpią tradycyjny pieniądz. Większość codziennych transakcji już odbywa się cyfrowo, ale nadal odpowiadają za nie banki i inne instytucje. Bitcoin proponuje inny model, oparty na sieci wielu niezależnych uczestników. 

Czy taki model stanie się powszechny? Aleksander Mercik nie udziela jednoznacznej odpowiedzi. Rynek kryptowalut szybko się rozwinął, ale nadal mierzy się z problemami finansowymi i technologicznymi. 

Rozmowa nie rozstrzyga, czy bitcoin jest dobrą inwestycją. Pokazuje natomiast, że przed zakupem warto zrozumieć, co kupujemy, gdzie będą przechowywane nasze środki i z jakim ryzykiem musimy się liczyć. 

Posłuchaj całej rozmowy w Radiu Wrocław 

Przeczytaj także:

Autor tekstu: Barbara Grzelczak

Kontrast

Zwiększ rozmiar tekstu

Zwiększ odstęp liter

Używaj czcionek przyjaznych dla dyslektyków

Powiększ kursor

Podświetlanie linków

Zatrzymywanie animacji

Resetuj ustawienia