Karol urodził się w Polsce, dorastał w Belgii, a do Warszawy wrócił po trzydziestce – żeby otworzyć własną kawiarnię. Ingrid przyjechała tylko na trzy miesiące, na staż w belgijskiej ambasadzie. Została na stałe. Oboje mogli wrócić do Brukseli. Wybrali inaczej.

Ich historia to nie wyjątek. To ilustracja większego procesu, który – jak tłumaczy dr hab. Paweł Dobrzański, prof. UEW – od kilku lat zmienia mapę migracji i ambicji w Europie. W lutym 2026 roku jego analiza ukazała się w The Brussels Times, a kilka tygodni później stała się tematem rozmowy w TVP3 Wrocław. Wnioski w obu miejscach były identyczne: Polska przestała być krajem, który tylko goni.
Rozmycie hierarchii
Przez lata europejska hierarchia była oczywista. Zachód – wysoko. Wschód – niżej.
Jak podkreśla dr hab. Paweł Dobrzański, prof. UEW, dziś ta konstrukcja traci sens:
„Nie obserwujemy odwrócenia hierarchii, ale jej stopniowe rozpuszczanie. Polska nie jest już krajem pozostawionym z tyłu – to kraj, który dogonił innych szybciej, niż wielu w Europie Zachodniej jest gotowych przyznać.”
W wartościach realnych polski PKB jest dziś trzykrotnie wyższy niż w latach 90. Relacja płac do kosztów życia zmieniła się na tyle, że proste równanie „za granicą zarabia się więcej” przestało odpowiadać na pytanie, gdzie żyje się lepiej.
W telewizyjnej rozmowie dr hab. Paweł Dobrzański, prof. UEW powiedział, że Europa nie jest dziś drabiną z Zachodem na górze i Wschodem na dole, lecz do sieci konkurujących ze sobą państw i metropolii. Ta metafora – mocniejsza niż same statystyki – dobrze oddaje kierunek zmian: Europa coraz częściej działa jak zbiór równorzędnych biegunów przyciągania talentów.
Liczby potwierdzają zmianę
Według belgijskiego urzędu statystycznego Statbel migracja z Polski do Belgii spadła w ciągu dekady z ok. 6 300 osób rocznie (2015) do 3 600 (2025). Przepływ w drugą stronę pozostaje stabilny – ok. 2 500 osób rocznie. W Polsce działa już ponad 700 belgijskich firm, a Komisja Europejska prognozuje utrzymanie silnego wzrostu gospodarczego w 2026 roku. Jak podkreśla dr hab. Paweł Dobrzański, prof. UEW:
„Miliony Polaków wyjeżdżały z konieczności. Dziś wielu wraca z doświadczeniem, kapitałem i kontaktami. To jeden z najważniejszych, a często pomijanych mechanizmów rozwojowych.”
Migracja powrotna stała się cichym, ale potężnym kanałem transferu wiedzy – podobnym do tego, który dekady temu napędzał rozwój Korei Południowej czy Irlandii.
Co Polska oferuje, a czego Zachód coraz częściej nie może
Dr hab. Paweł Dobrzański, prof. UEW wskazuje trzy czynniki, które szczególnie wyróżniają Polskę na tle wielu państw Europy Zachodniej.
1. Dostęp do mieszkania
W Belgii czy Holandii ceny przekraczają 10 000 euro za metr. Dla młodych ludzi dopiero zaczynających pracę oznacza to realną blokadę życiowego startu. W Polsce – mimo wzrostów – relacja płac do kosztów wciąż bywa korzystniejsza.
2. Infrastruktura klasy europejskiej
Nowe drogi, kolej, lotniska i cyfrowe usługi publiczne to dziś normalność – nie aspiracja. To efekt dwóch dekad efektywnego wykorzystania funduszy UE. Polska z kraju, który zazdrościł infrastruktury, stała się krajem, który sam przyciąga inwestorów logistyką i łącznością.
3. Specjaliści z zagranicy – bez ponoszenia kosztów ich edukacji
To zjawisko szczególnie widoczne na uczelniach. Do polskich miast przyjeżdżają studenci z Włoch, Hiszpanii czy Niemiec – i coraz częściej zostają. Dr hab. Paweł Dobrzański, prof. UEW porównał Polskę do „japońskiego modelu wykorzystania szans nazywając Polskę Japonią Europy”: kraju, który z determinacją absorbuje każdy impuls rozwojowy.
Mocne strony i ryzyka
Największym atutem Polski pozostaje infrastruktura, kapitał ludzki, mobilność oraz stabilność codzienności, którą doceniają zagraniczni specjaliści. Ale obraz nie jest bezproblemowy. Wśród wyzwań dr hab. Paweł Dobrzański, prof. UEW wskazuje:
- polaryzację polityczną, która wpływa na klimat inwestycyjny,
- demografię, wymagającą inwestycji w młode rodziny i zatrzymywanie talentów,
- ryzyko przeregulowania tempa zmian energetycznych i fiskalnych.
Europa widzi tę zmianę
Ujemne saldo migracyjne z Polski notują dziś Wielka Brytania, Niemcy i Holandia. Zmieniła się nie tylko motywacja migrantów, ale i ich profil. Coraz rzadziej wyjeżdżają „za pracą”. Coraz częściej – za doświadczeniem.
Nic więc dziwnego, że anglojęzyczna prasa w Brukseli postanowiła ten proces udokumentować, a regionalna telewizja we Wrocławiu zaprosiła dr hab. Paweł Dobrzański, by opowiedział o tym polskim widzom. Oba materiały dotarły do innych odbiorców, ale bazowały na tych samych badaniach – prowadzonych na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu.
Źródła:
The Brussels Times, 28 lutego 2026: https://www.brusselstimes.com/belgium/1995566/a-better-life-why-belgians-of-polish-descent-are-choosing-to-pack-up-and-move-east
TVP3 Wrocław, Południówka z Faktami, 16 marca 2026: https://wroclaw.tvp.pl/92118392/16032026 z 16.03.2026
Dr hab. Paweł Dobrzański, prof. UEW – ekonomista specjalizujący się w zagadnieniach wzrostu gospodarczego, konwergencji i polityki ekonomicznej.
Autor tekstu: Justyna Morawska-Płoskonka



