Czas na nowy etap polskiej demokracji. Ekspert Bartłomiej Nowotarski wyjaśnia

Czas na nowy etap polskiej demokracji: społeczeństwo obywatelskie i społeczny kapitał Polek i Polaków

dr hab., prof. UEW Bartłomiej Nowotarski 

ekspert Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu

Wybory 2023 odkryły na nowo – dość niespodziewanie przecież – potencjał społeczeństwa obywatelskiego w Polsce: 74% wyborczej frekwencji, na podobnym poziomie udział kobiet i mężczyzn oraz ludzi młodych. I to po wielu latach stagnacji. Jakbyśmy, po 1989 roku, znów nacisnęli pedał gazu. W przeszłości jednak nie udało się ówczesnego trendu przemienić w trwały kapitał społeczny Polek i Polaków. Mamy zatem kolejną niepowtarzalną szansę, aby sprawy społeczne nie były tylko przedmiotem doraźnych zrywów. 

Nowotarski Bartłomiej

Kapitał społeczny to utrwalone wzajemne relacje obywateli skutkujące współpracą w kwestiach społecznych czy gospodarczych, nie ograniczające się tylko do rodziny, sąsiadów czy koleżanek i kolegów. Społeczeństwom bez organizacji społeczeństwa obywatelskiego (dalej OSO) i kapitału społecznego grozi stagnacja, a nawet regres. Niestety, pierwsza Solidarność nie utrwaliła w nas tych szczególnych wzorców aktywności publicznej, których sama była uosobieniem. Przez całe lata III RP społeczeństwo obywatelskie nie stało się dla polityków – poza świadczeniem usług – partnerem w podejmowaniu decyzji, choć Polacy zrobili w swoim rozwoju istotny krok na rzecz budowania kapitałów indywidualnych, głównie edukacyjnych i to na poziomie porównywalnych z czołówką krajów OECD. 

W budowaniu kapitału społecznego idzie jednak jeszcze o coś istotnego: współpracujący i organizujący się obywatele mają potencjał tworzenia popytu, czyli presji społecznej na świat polityki. Jest jeden wszelako warunek: muszą umieć nie tylko pomagać, ale przede wszystkim reprezentować problemy środowisk, na rzecz których działają, a politycy formalnie im taką ekspresję problemów i interakcję zagwarantować. To czyste wsparcie dla sfery politycznej państwa, która nie musi już sama tych problemów diagnozować. To właśnie na ręce OSO będzie można złożyć na przykład kwestię zmniejszenia polaryzacji i pojednania Polek i Polaków.

Społeczeństwo obywatelskie może w Polsce stać się swoistą czwartą władzą, jednak tylko wtedy kiedy konsekwentnie wypełnimy następujące kierunkowe warunki: 

  1. Demokratyczni politycy muszą stać się wyjątkowo empatyczni dla wszystkich obywateli, inaczej żadne logiczne argumenty nie pomogą, gdy będą się czuli pouczani i traktowani bez sympatii. Taka już nasza natura (wg. psychologów ewolucjonistów), że przed rozumem zawsze kierujemy się emocjami. 
  2. Państwo musi stać się wreszcie profesjonalne i bezstronne w traktowaniu obywateli. I nie chodzi o instytucje polityczne, ale te prawo stosujące jak: sądy, prokuratura, administracja publiczna. Od zaufania do nich w 60 do 70% zależy także zaufanie samych obywateli do siebie. 
  3. OSO muszą nauczyć się asertywnie (stąd moja nazwa dla nich: ANGOs) reprezentować problemy środowisk, z którymi współpracują, a nie tylko im służyć. 
  4. Interakcja OSO i świata polityki musi być zorganizowana w sposób formalny dla całego spektrum OSO (komitety rządowe, komisje parlamentarne), a nie wybiórczo i ad hoc. 
  5. Należy ustawą powołać nową instytucję Prawa i Dialogu Obywatelskiego, której zadaniem będzie organizowanie tzw. paneli deliberatywnych rozwiązujących, przez samych Polaków, ich społeczne problemy. 
  6. Nieodzowna będzie zatem też ustawa główna „O partnerstwie i kodeksie dobrych praktyk pomiędzy państwem a społeczeństwem obywatelskim”

Time for a New Era of Polish Democracy: Civil Society and Social Capital of Poles
Bartłomiej Nowotarski, PhD, Professor of the UEW 

Kontrast

Zwiększ rozmiar tekstu

Zwiększ odstęp liter

Używaj czcionek przyjaznych dla dyslektyków

Powiększ kursor

Podświetlanie linków

Zatrzymywanie animacji

Resetuj ustawienia