Masz wątpliwości, czy łykać kapsułkę, czy najpierw uporządkować talerz? W audycji Radia Wrocław „Różne punkty słyszenia” dr hab. inż. Zuzanna Goluch, prof. UEW klarownie wyjaśnia, czym suplement różni się od leku, kiedy pomaga, a kiedy może zaszkodzić. Jej perspektywa – oparta na badaniach porządkuje fakty ponad marketingiem.

Gośćmi audycji byli: dr hab. inż. Zuzanna Goluch, prof. UEW – Katedra Technologii Żywności i Żywienia, Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu; dr n. farm. Magdalena Elżbieta Hurkacz – Katedra i Zakład Farmakologii Klinicznej, Wydział Farmaceutyczny, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu; mgr Aleksandra Gąbka – dietetyk kliniczny, psychodietetyk (Wrocław); mgr Łukasz Skowron – farmaceuta, kierownik apteki, zastępca rzecznika odpowiedzialności zawodowej.
Co prawo nazywa suplementem?
W audycji przywołano definicję z polskich przepisów prawnych: suplement diety to środek spożywczy, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety. Jest skoncentrowanym źródłem witamin, składników mineralnych lub innych substancji o efekcie odżywczym albo innym fizjologicznym i jest wprowadzany do obrotu w formie umożliwiającej porcjowanie (np. kapsułki, tabletki, saszetki, krople). Kluczowy wniosek dla konsumenta: to nie jest lek – nie służy leczeniu chorób i nie może być tak komunikowany.
Różnica prawna przekłada się wprost na praktykę. Leki to produkty lecznicze – wymagają badań klinicznych, pozwolenia na dopuszczenie do obrotu i podlegają prawu farmaceutycznemu. Suplementy podlegają prawu żywnościowemu – są zgłaszane do inspekcji sanitarnej; ich skuteczność nie jest weryfikowana tak jak dla leków. To tłumaczy i skalę rynku, i potrzebę krytycznego czytania etykiet (m.in. RWS – referencyjne wartości spożycia).
Najpierw żywność i diagnostyka, dopiero suplement
Wszystkie wątki rozmowy prowadzą do prostej sekwencji postępowania, którą prof. Zuzanna Goluch konsekwentnie akcentuje w pracy badawczo-dydaktycznej.
- zaczynamy od korekty własnego jadłospisu w oparciu o żywność konwencjonalną i edukacji żywieniowej,
- następnie wykonujemy diagnostykę (badania krwi, moczu, wywiad żywieniowy, konsultację lekarską lub dietetyczną),
- Suplement – jeśli w ogóle – pojawia się na końcu, zgodnie z rekomendacjami, najlepiej jednoskładnikowy i na czas określony. A po nim znów wykonujemy diagnostykę, czy faktycznie uzupełnił niedobory w organizmie.
To podejście porządkuje chaos wokół „magicznych kapsułek” i przywraca prymat żywności.
W dyskusji padają też konkretne przykłady: część rozmówców przyznaje, że spożywa witaminę D3, ale wyłącznie po sprawdzeniu stężenia we krwi i zgodnie z rekomendacjami, kontrolując efekt w badaniach. Ten „kliniczny porządek” – najpierw dowód niedoboru, potem interwencja – jest przeciwieństwem popularnej dziś zasady „wezmę, bo wszyscy biorą”.
„Suplementacja powinna być tylko okresowa – po badaniach diagnostycznych i kontrolowana”
To zdanie prof. Goluch jest osią debaty. Ekspertka dodaje, że zaufanie konsumenta rośnie, gdy za produktem stoi rzetelny proces badawczy:
W praktyce oznacza to także uważność wobec preparatów wieloskładnikowych. Im dłuższy skład na etykiecie, tym większe ryzyko antagonizmów (np. witamina-witamina, witamina–składnik mineralny) oraz interakcji z żywnością wzbogacaną czy przyjmowanymi lekami. W efekcie deklarowane na opakowaniu „50% RWS” danego składnika nie musi przełożyć się na realną dostępność w organizmie. O wchłanianiu decyduje nie tylko ilość, lecz kontekst żywieniowy i zdrowotny.
Kiedy suplement może zaszkodzić?
Z perspektywy farmakologicznej padł ważny sygnał ostrzegawczy: jony wapnia czy magnezu mogą ograniczać wchłanianie niektórych antybiotyków. To przykład, że suplement – podobnie jak lek – może mieć działania niepożądane i wchodzić w interakcje. W audycji przywołano też sytuacje kliniczne związane z popularnymi preparatami roślinnymi. Wniosek? Samoleczenie bez diagnostyki zwiększa ryzyko błędu, a ulotka suplementu często nie daje wystarczających ostrzeżeń.
Prof. Goluch zwraca uwagę na jeszcze jeden, często pomijany wymiar: dodatki technologiczne (tzw. „E”) w kapsułce czy tabletce. To one budują osłonki, stanowią substancje wypełniające czy glazurujące. Krótszy skład na etykiecie („clean label”) to mniejsze obciążenie dla organizmu – co jest szczególnie ważne w grupach wrażliwych: u dzieci (niedojrzałe mechanizmy detoksykacji) oraz u seniorów (wielochorobowość i polifarmakoterapia). Przykład z praktyki: dwie witaminy D3 o tej samej „mocy” (1000 jednostek) od rożnych producentów – jedna ma 3 składniki, druga 11. Wybór tej pierwszej to realna różnica dla wątroby i nerek.
Ostatnia przestroga dotyczy marketingu: od influencerów po nachalne oferty „cud-preparatów” dla seniorów. Wartościowa porada farmaceuty czy dietetyka zaczyna się od pytania: „czy to Pani/Panu naprawdę potrzebne?” – i bywa, że najlepszą rekomendacją jest… praca nad talerzem: więcej różnorodności, warzyw i owoców, mniej monotonnego jadłospisu.
Przesłanie audycji jest jednocześnie proste i wymagające: suplement nie leczy i nie zastępuje diety. Jego miejsce jest na końcu ścieżki – po edukacji żywieniowej, badaniach i konsultacji – wtedy może realnie pomóc, zamiast zaszkodzić. To standard, który na UEW traktujemy nie jako hasło, lecz kompetencję, w którą wyposażamy naszych studentów i szerzej – otoczenie społeczno-gospodarcze.
Wysłuchaj całości, warto: https://www.radiowroclaw.pl/articles/view/155005/Rozne-punkty-slyszenia-Suplementy-diety-Czym-roznia-sie-od-lekow-Kiedy-pomagaja-a-kiedy-szkodza
badania.uew.pl – stawiamy na kompetentne głosy, gdy szum zagłusza rozsądek
Komplet przywołanych przepisów i zasad (podsumowanie)
Akty prawne (wymienione w audycji):
- Ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia – definicja suplementu diety (środek spożywczy, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety).
- Prawo farmaceutyczne – reżim dla produktów leczniczych (leków), odróżniający je od suplementów.
- Rozporządzenie (UE) nr 1169/2011 w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności – m.in. RWS (referencyjne wartości spożycia) na etykietach.
- Kodeks Żywnościowy (Codex Alimentarius) – międzynarodowa rama standardów żywności (punkt odniesienia przy omawianiu dróg uzupełniania niedoborów).
Zasady i procedury (omówione w audycji):
- Zgłoszenie suplementu do GIS (notyfikacja/wniesienie do rejestru) przed wprowadzeniem do obrotu na rynku polskim.
- RWS – referencyjne wartości spożycia: obowiązkowe odwołania na etykiecie witamin i składników mineralnych; pomagają ocenić udział porcji w pokryciu dziennego zapotrzebowania.
- „Clean label” – krótki skład: ograniczanie dodatków technologicznych (osłonki, wypełniacze, substancje glazurujące), szczególnie ważne u dzieci i seniorów.
- Edukacja żywieniowa > żywność wzbogacana > suplementacja – cztery drogi korygowania niedoborów według Kodeksu Żywnościowego; suplementacja jako ostatni krok po diagnostyce.
- Opieka farmaceutyczna / przeglądy lekowe: rola farmaceuty w przeglądzie terapii i suplementacji oraz w kierowaniu na podstawowe badania – element rozwijany w systemie.
- Wzmianka o projektowanych przepisach dot. zwalczania pseudomedycznych praktyk („ustawa przeciw szarlatanerii”) – odniesienie do trwających prac legislacyjnych.
Autor tekstu: Barbara Grzelczak



