Mazurek, pasztet i rozsądek. Ekspertka UEW radzi, jak przetrwać Wielkanoc z klasą (i wątrobą)

Wielkanoc – święta, które łączą duchowość z kulinarnym rozpasaniem. Pachnie żurkiem, domowym pasztetem i lukrowanymi babkami. Ale między jednym jajkiem a drugim warto zadać sobie pytanie: czy mój organizm jest gotowy na taką ucztę?

stół wielkanocny a na nim mazurek, pasztet, mięsa, jajka, ciasta

Z pomocą przychodzi dr hab. inż. Zuzanna Goluch, prof. UEW z Katedry Technologii Żywności i Żywienia, która w swoim eksperckim opracowaniu przeanalizowała wielkanocne potrawy od kuchni – dosłownie.

Jak je jeść, by się cieszyć, a nie żałować? Co dodawać, czego unikać – i dlaczego spacer po śniadaniu to nie kaprys, tylko ratunek?

Oto praktyczny przewodnik z przymrużeniem oka i pełną merytoryką. I choć tekst napisany jest przystępnie, wnioski dają do myślenia.

Wielkanoc pod mikroskopem – co jeść, jak jeść, z czym łączyć?

🥚 Jajka

Symbol życia, ale też 180 mg cholesterolu na sztukę. Zdrowi – 7 w tygodniu.
Z cukrzycą, nadciśnieniem, miażdżycą? Max 3–4.
Jedz z rzeżuchą, ćwikłą lub chrzanem – to przyspiesza metabolizm.

🍖 Mięso

Szynki, pasztety i rolady dostarczają białka, cynku, żelaza… i tłuszczu.
Łącz z warzywami bogatymi w witaminę C – np. papryką, natką pietruszki, burakami.

🧁 Słodkości

Mazurki, paschy i baby potrafią mieć 600–700 kcal w 100 g.
Orzechy = dobre tłuszcze.
Wybierz jeden ulubiony wypiek i ciesz się nim bez wyrzutów sumienia.

🥗 Warzywa

Dodają błonnika, witamin i oddechu całemu posiłkowi.
To nie dekoracja – to ratunek.

💧 Woda

2 litry dziennie (kobiety), 2,5 litra (mężczyźni).
Herbaty i kawa się nie liczą. Kompot? Jak najbardziej.

🚶 Spacer

20 minut po śniadaniu robi więcej niż pół dnia leżenia.
Trawienie, metabolizm, nastrój – wszystko zyskuje.

❌ Czego NIE robić przy świątecznym stole?

(czyli jak nie testować granic metabolizmu i cierpliwości wątroby)

  • Nie jedz pasztetu po mazurku i nie zagryzaj majonezem.
    To nie jest kanapka mocy. To cholesterolowa pułapka z opóźnionym zapłonem.
  • Nie myśl, że jak zakryjesz jajka rzeżuchą, to się nie liczą.
    Liczą się. I Twoja wątroba to wie.
  • Nie zmieniaj talerza w bitwę na mięsa.
    Pasztet, szynka, kiełbasa, rolada i boczek razem? To nie line-up na festiwal, to wyzwanie dla trzustki.
  • Nie mów, że ciasto się nie liczy, bo „domowe”.
    Kalorie nie znają różnicy. Słodkie to słodkie.
  • Nie idź spać zaraz po śniadaniu.
    Po prostu: nie. Rusz się. Chociaż trochę.
  • Nie wmawiaj sobie, że 5 herbat to nawodnienie.
    Woda, kiszonki, kompot. Twoje nerki Cię za to pokochają.
  • Nie zakładaj, że „raz w roku można wszystko”.
    Prawda. Ale zapytaj swoją trzustkę, czy też ma urlop.

🍽️ Kultura stołu to też kultura zdrowia

To nie jest tekst, który straszy mazurkiem. Wręcz przeciwnie – pokazuje, jak połączyć smak, tradycję i rozsądek.
To materiał, który uczy, jak jeść z przyjemnością, ale też świadomością – zwłaszcza, jeśli zmagamy się z nadciśnieniem, insulinoopornością, miażdżycą czy chorobami wątroby. A także po to, byśmy święta mogli celebrować długo i w dobrym zdrowiu.

Nie chodzi o wyrzeczenia – chodzi o wiedzę.

Pełny tekst autorstwa dr hab. inż. Zuzanny Goluch, prof. UEW dostępny jest tutaj:
https://www.echogorzowa.pl/news/63/Zywienie/2025-04-13/wartosc-energetyczna-i-odzywcza-potraw-wielkanocnych-43322.html

badania.uew.pl – bo eksperci nie mówią najgłośniej. Mówią najlepiej.

Kontrast

Zwiększ rozmiar tekstu

Zwiększ odstęp liter

Używaj czcionek przyjaznych dla dyslektyków

Powiększ kursor

Podświetlanie linków

Zatrzymywanie animacji

Resetuj ustawienia